Brak bólu mięśni

Web developer i programista

Brak bólu mięśni

Moje ciało naprawdę wołało o pomoc, jeśli chodzi o kwestie napięcia mięśni i różnych bólów z tym związanych. Nie miałam jednak dodatkowego czasu, by o nie zadbać, z drugiej strony, potrzebowałam doraźnego środka, który trochę mi ulży i będzie czymś innym, niż środkiem przeciwbólowym. Nie chciałam w siebie wciskać żadnej chemii, zatem pozostały mi rzeczy nieinwazyjne jeśli chodzi o moje ciało. Swój wzrok przez takie postanowienia skupiłam na asortymencie sklepów ortopedycznych, patrząc, czy nie ma tam czegoś dla mnie. 

Niezwykłe poduszki ratujące od bólu 

ortopedyczne kliny pod stopęMoja szczególną uwagę przykuły te wszystkie rzeczy, które nie wymagają ani smarowania w skórę ani połykania czy popijania. Takie były najlepsze, bo nie chciałam niczego brać bez konsultacji z profesjonalistą. Mój wzrok jednak najbardziej powędrował na dział związany z niezwykłymi, niestandardowymi poduszkami. Były to poduszki zupełnie inne, niż nasze przeciętne wyobrażenie o nich – w końcu były ściśle medyczne. A z nich wszystkich moje wielkie zainteresowanie dostały ortopedyczne kliny pod stopę, które miały za zadanie redukować napięcie w nogach i dzięki temu pozbywać się uporczywego bólu, tak kiedy się siedzi, jak i kiedy postanawia się położyć. Byłam ciekawa ich skuteczności, dlatego od razu zaczęłam swoje internetowe poszukiwania, by znaleźć internautów, którzy z takiego rozwiązania korzystali. Nie powiem, były to głównie kobiety w ciąży, ale to nic dziwnego, że one cierpią na różne dolegliwości związane z nogami. A ponieważ było to bezpieczne dla nich – a dla kobiet w ciąży wszystko, w mojej opinii, jest takie lepiej zbadane pod względem bezpieczeństwa – od razu mi ulżyło i zdecydowałam, że w takim razie poczytam więcej o samym działaniu, by przekonać się, czy klin może pomóc na moje dolegliwości. Wielką zaletą takiego klina jest to, że redukuje napięcie w okolicy stawu kolanowego, który to najczęściej promieniuje na całą nogę, jednak – to nie jest jedyne zastosowanie – spięte uda czy przykurcze łydek, klin pod stopy poradzi sobie z każdym takim mankamentem, rozprawiając się z nim raz na zawsze. 

Nie czekając zatem, bo nie było na co, zakupiłam swój klin i zaczęłam testować. Najpierw było trochę dziwnie, a trochę zabawnie. Totalnie nowe i nieznane uczucie, miałam też wrażenie, że nagle moje ciało, a nie tylko nogi, było w całkowicie nowej, nieznanej dotąd sobie pozycji. A po chwili siedzenia w taki sposób zaczęłam odczuwać pierwsze puszczające napięcie, na które tyle czekałam. Ten stan nie mógł być lepszy. Byłam przeszczęśliwa.