Nieruchomość w Gdańsku kupiona w dobrej cenie

 

Nie uważałem siebie za człowieka sukcesu. Robiłem swoje i mi wychodziło. Moim celem było zarabianie pieniędzy, spełnianie się pod względem zawodowym i prywatnym. Często podejmowałem udane inwestycje i właśnie dzięki temu powodziło mi się coraz lepiej. Nawet postanowiłem otworzyć drugą firmę, ale w innym mieście. Marzył mi się biznes w Trójmieście i postanowiłem to zrealizować.

Nieruchomość przeznaczona na siedzibę firmy

nieruchomości gdańskPojechałem do Gdańska na kilka tygodni. Wynająłem sobie apartament w hotelu, który polecił mi przyjaciel. Planowałem kupić jakąś nieruchomość, żeby przeznaczyć ją na swoją firmę. Miasto to rozwijało się sukcesywnie i chętnie inwestowali w nim zagraniczni przedsiębiorcy. Dla mnie była to ogromna szansa i dlatego przeglądałem dostępne tam nieruchomości Gdańsk dawał duże możliwości i od razu zorientowałem się, że będzie o wiele łatwiej, niż początkowo zakładałem. Na rynku nieruchomości było sporo atrakcyjnych ofert i przeglądałem je wszystkie. Dokładnie nie wiedziałem czego szukam, ale wiedziałem, że przeglądając oferty, coś na pewno mi wpadnie w oko. Znalazłem dość atrakcyjną nieruchomość, która mieściła się w ścisłym centrum miasta. O dziwo, kosztowała dość mało i postanowiłem to sprawdzić. Tego typu nieruchomości sprzedawano za dużo większe pieniądze. Umówiłem się z właścicielem budynku, żeby go dokładnie obejrzeć i dowiedzieć się czegoś więcej na temat ceny, która w mojej ocenie była dość niska. Nieruchomość prezentowała się wręcz idealnie i tym bardziej nie rozumiałem jej ceny. Wtedy właściciel wszystko mi wyjaśnił. Był to jego ósmy budynek, który pilnie chciał sprzedać i na cenie mu nie zależało. Zmieniał branżę i planował wyjechać do Warszawy i nie chciał zostawić niezamkniętych spraw. Dlatego właśnie cenę ustalił tak niską, ponieważ liczył, że przyciągnie ona więcej zainteresowanych. Sprawdziłem jeszcze tę nieruchomość pod kątem prawnym i nie miałem już żadnych wątpliwości. Warto było ją kupić i to zrobiłem. Cieszyłem się też, że moja druga firma będzie miała swoją siedzibę w centrum miasta, bo wpłynie to na jej szybszy rozwój. Dokonałem czegoś wielkiego i byłem z siebie niezmiernie zadowolony.

Budynku nie musiałem remontować i dokonywać jakichkolwiek zmian, bo idealnie nadawał się na biurowiec. Najpierw go przygotowałem, a później zatrudniłem ludzi do pracy. Wynająłem mieszkanie w Gdańsku, gdyż dość często przyjeżdżałem do tego miasta. Musiałem przecież obie firmy mieć pod kontrolą. Wszystko mi się układało i niczego mi nie brakowało.