Pobyt w centrum uzależnień

Pobyt w centrum uzależnień

 

W dzisiejszych czasach bardzo ciężko jest wychować nastolatka. Naprawdę ciężko. Jak my byliśmy młodzi, to całe szczęście nie mieliśmy dostępu do tylu rzeczy, które teraz są dla młodzieży na wyciągnięcie ręki. Kiedyś naprawdę było dużo prościej i nasi rodzice nie mieli z nami takich problemów, które teraz my mamy ze swoimi. Mam nadzieje, że naprawdę moje dziecko jeszcze wyjdzie na prostą. 

Dobre centrum uzależnień

sprawdzone centrum uzależnień w górachTak, jak już wspominałam wcześniej, to w dzisiejszych czasach dla mnie nie ma nic trudniejszego niż wychowanie zbuntowanego i trudnego nastolatka. Razem z mężem doskonale się o tym przekonaliśmy. Mamy ogromny problem z naszą córką. Wszystko było z nią w jak najlepszym porządku, dopóki nie wpadła z podejrzane i złe towarzystwo. Chcieliśmy my ją jak najbardziej od nich odciągnąć, ale wiadomo, jak to jest. Dzieci chcą wszystkiego co zakazane. Potem zaczęły się problemy w szkole, z innymi rówieśnikami, a na końcu całkowity bunt wobec nas. Kompletnie przestała się słuchać, szanować nas i nasze zdanie, a zaczęła robić co tylko chciała. Dla nas był to koszmar, ale ten największy dopiero nadszedł, jak odkryliśmy jej uzależnienie od pewnych środków. Totalnie nas to przeraziło. Nie mogliśmy pojąć, jak ona mogła dać się w to wciągnąć. Wiedzieliśmy natomiast, że musimy szybko zacząć działać. Poradziliśmy się odpowiednich osób, co mamy robić i znaleźliśmy sprawdzone centrum uzależnień w górach. Centrum miało świetne opinie, a ludzie pisali, że naprawdę pobyt tam bardzo im pomógł i dzięki temu wydostali się z nałogu. Takie centrum może naprawdę zdziałać cuda, zwłaszcza, że mają najlepszych specjalistów w dziedzinie terapii uzależnień. Dla nas było to naprawdę coś. Wiedzieliśmy jednak, że podstawowym warunkiem, aby ta terapia miała jakikolwiek sens jest zgoda naszej córki na nią. Ja bardzo się obawiałam, że co jak co, ale przez to nie przebrniemy. Jednak się udało. Po dość długiej rozmowie, bez krzyków czy szantaży, zgodziła się. Sama przyznała, że chciałby aby ten koszmar się skończył i bardzo jej już na tym zależało.

Po odbytej terapii w centrum uzależnień córka wróciła wręcz odmieniona. Zrobiła się dużo bardziej spokojniejsza, pokorniejsza i wyważona. Odbyła z nami poważną rozmowę, w której za wszystko nam bardzo podziękowała. Mówiła, że miała tam do dyspozycji naprawdę świetnych specjalistów, którzy jej bardzo pomagali, a dodatkowo, że widok na góry, które tam były dopełnił wszystkiego. Bardzo się cieszymy, że udało nam się jej pomóc i że osiągnęliśmy taki sukces.