Słuchanie muzyki pod prysznicem

Web developer i programista

Słuchanie muzyki pod prysznicem

Uwielbiam słuchać muzyki. Robię to właściwie w każdej wolnej chwili, bo to moja pasja po prostu. Sama muzyka. Sama oczywiście też trochę gram, więcej śpiewam, ale słuchanie jej to coś, co naprawdę pozwala mi odpocząć, poczuć, że każda, nawet błaha czynność, jest jakaś taka przyjemniejsza. Dlatego postanowiłam sprawić sobie coś, co urozmaici moją kąpiel i sprawi, że nie będzie to po prostu rutynowa rzecz, którą trzeba zrobić, ale coś, co sprawi mi jeszcze więcej frajdy niż do tej pory. 

Wodoodporne głośniki idealne pod prysznic 

głośnik bluetooth sufitowy do łazienki ze wzmacniaczemGłośniki to idealna sprawa, jeśli chce się słuchać muzyki w łazience. Jasne, że można wziąć słuchawki, ale wtedy trzeba mieć też wodoodporny telefon, dodatkowo słuchawki przeszkadzają w myciu się, mogą łatwo spaść, a już w ogóle używanie szamponu i mycie włosów w połączeniu ze słuchawkami to jakiś dramat. Dlatego ja sama postanowiłam na głośniki. Jeśli ma się głośniki, to wystarczy, że tylko one będą bardziej odporne na wodę. W dodatku niezależnie od tego, czy myjemy akurat włosy czy plecy, głośnik przecież nagle nie spadnie i nie sprawi, że stracimy kontakt z muzyką, jak w przypadku słuchawek, dlatego był w moim odczuciu o wiele lepszym rozwiązaniem. Ja sama postawiłam na głośnik bluetooth sufitowy do łazienki ze wzmacniaczem. Sufitowy dlatego, że dźwięk mógł się równomiernie roznosić nawet w takiej sytuacji, jaką jest branie prysznica, a wiadomo, że woda trochę zniekształca każde fale, niezależnie, czy to wiązki światła czy fale radiowe, dlatego równomierne docieranie dźwięku z różnych stron jest istotne, by zachować komfort słuchania muzyki. A głośniki sufitowe to właśnie zapewniały. W dodatku nie musiałam się martwić o ich przyczepianie do kabiny czy cokolwiek innego, one już w tej łazience były na stałe. Ze wzmacniaczem dlatego, że jak słuchać muzyki – to głośno. By móc do tego śpiewać, czuć muzykę całym ciałem, może nawet trochę tańczyć. A to było możliwe tylko ze wzmacniaczem. Inną sprawą było to, by głośnik był dedykowany ściśle do łazienki – w końcu to inne warunki, więcej wody i wilgoci, a ja nie chciałam, by mój sprzęt się zepsuł. 

Każdy chce, by kupiony przez niego sprzęt spełniał jego wymagania, okazał się naprawdę dobry i oczywiście, długo mu służył, by nie musiał wydawać pieniędzy na kolejny sprzęt, o właściwie takim samym działaniu. Ja miałam bardzo określone wymagania, wiedziałam czego chce i jakie kryteria ma to spełniać. Dlatego kiedy już wybrałam swój głośnik, wiedziałam, że będzie świetny – i właśnie taki był. Wbił moje słuchanie muzyki na zupełnie nowy poziom doświadczenia.