Zabawa w suchym basenie z piłkami do zabawy

Web developer i programista

Zabawa w suchym basenie z piłkami do zabawy

 

W momencie kiedy urodził się mój syn, moje życie całkowicie się przewartościowało. Pomijam już, że nabrało innych barw, ale stało się zdecydowanie ciekawsze a ja zmieniłam w życiu priorytety. Chciałam, aby mojemu synowi niczego nie brakowało. Chciałam stworzyć mu warunki odpowiednie do rozwoju oraz zapewnić szczęśliwe dzieciństwo.

Wybór suchego basenu do zabawy z piłkami

suchy basen z piłkami do zabawyOczywiście wszystko w miarę rozsądku. Jednocześnie nie chciałam, aby stał się rozpieszczonym dzieckiem, któremu wszystko się należy. Zawsze jednak kiedy zbliżały się jego urodziny czy święta Bożego Narodzenia, starałam się, aby dostał zabawki, które mu się podobają lub mogłyby spodobać. Często moi rodzice zadawali mi pytanie: „Co kupić wnuczkowi?”. Oczekiwali gotowej odpowiedzi albo po prostu dawali mi odliczoną kwotę pieniędzy, abym ja kupiła prezent. Dlatego też, kiedy i przy okazji drugich urodzin ponownie zadali to pytanie, odpowiedziałam im, że przydałby nam się w domu suchy basen z piłkami do zabawy. Dla moich rodziców to nowość, bo jak basen może być suchy i jakie piłki do zabawy. Wytłumaczyłam im zatem w czym rzecz oraz poradziłam, aby sprawdzili na Internecie jak wygląda suchy basen z piłkami do zabawy. W sumie i tak obiecałam, że wszystkim się zajmę i nie mają czym się martwić. W związku z tym dostałam kasę z prośbą o zakup suchego basenu z piłkami do zabawy. Wybrałam więc takim, który wydawał mi się najodpowiedniejszy i zapakowałam w ozdobne pudełko, tak aby robiło wrażenie na moim synu. Gdy nadszedł dzień drugich urodzin mojego dziecka, zjechała się cała rodzina i reszta zaproszonych gości. W tym babcia i dziadek, rodzice chrzestni oraz ciocie i wujkowie. Zaprosiłam też dwie koleżanki, które mają dzieci w podobnym wieku a nasze dzieci często razem spędzają czas. Każdy przyniósł kolorowo zapakowany prezent z czego mój syn bardzo się cieszył. Sam tort przygotowałam sama, także po raz pierwszy udało mi się upiec ciasto z okazji urodzin. Na szczęście tort wszystkim smakował. Samo przyjęcie, które odbyło się w naszym domu bardzo się udało. Salon został pięknie przystrojony balonami i girlandami przez mojego męża. Syn bardzo się ucieszył z prezentów, ale widziałam, że cieszy go także liczna ilość znanych i bliskich mu osób.

Bardzo lubię tego typu uroczystości, kiedy to możemy spotkać się w gronie najbliższych nas osób. Cieszy mnie to, że rodzina mieszka blisko nas, dzięki czemu mamy kontakt w dowolnym momencie. Często spędzamy razem niedziele a mama wtedy gotuje pyszny obiad. Takie więzi trzeba pielęgnować a rodzinne chwile celebrować.